Pechowy remis w derbach
Nie miały szczęścia rezerwy Manchesteru United, które zremisowały w derbowym meczu z City 2:2. Zawodnicy z niebieskiej części Manchesteru zdobyli bramkę na wagę jednego punktu dopiero w 90-tej minucie gry.
Spotkanie które odbyło się na Moss Lane zaczęło się świetnie dla gospodarzy. Licznie zgromadzona publiczność (z pewnością wielu z przybyłych liczyło na występ Owena Hargeavesa, ale ten ostatecznie nie pojawił się w meczowej kadrze) już w 19-tej minucie zobaczyła pierwszą bramkę. Z rzutu rożnego dośrodkował Oliver Norwood, a bramkę głową strzelił reprezentant Anglii U-19 Reece Brown. Nie minęło 10 minut i było już 2:0 dla zawodników prowadzonych przez Ole Gunnara Solskjaera. Tym razem niefrasobliwością po długim podaniu Browna popisali się defensorzy City, piłkę przejął Diouf , który oddał piłkę do Willa Keane, a ten nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce. Była to zarazem druga bramka gwiazdy drużyny U-18 w Rezerwach.
Goście jednak nie zamierzali rezygnować. Wielkie problemy defensywie United sprawiał młodziutki Nimely i to właśnie ten niezwykle utalentowany zawodnik w 33 minucie zdobył bramkę kontaktową. Szybko próbowali odpowiedzieć Norwood oraz Diouf, ale do przerwy rezultat nie uległ zmianie.
W drugiej połowie nie brakowało sytuacji strzeleckich dla United, ale Czerwonym Diabłom brakowało zimnej krwi. Goście jednak wciąż nie odpuszczali, na boisku nie brakowało walki. Po jednym z takich starć na murawę upadł De Laet i musiał opuścić boiska na noszach. Wszystko wskazuje na to, że Belga czeka dłuższy rozbrat z piłkę.
Gdy wydawało się, że United będą mogli cieszyć się z kolejnego zwycięstwa w lidze, piłkę w polu karnym ręką zagrał Brown i sędzia musiał podyktować rzut karnym dla przyjezdnych, który dał im drugą bramkę i upragniony jeden punkt.
Zieler; R Brown, Wootton, De Laet (Eikrem, 75), Gill; Norwood, C Evans, Possebon, Obertan (Brandy, 66); Diouf (Stewart, 46), W Keane.




